W jedności siła! Obudźcie się wreszcie z tego zachłyśnięcia się władzą!

 

fot: PiS.ORG fot: PiS.ORG

Lipiec to nie jest dobry czas dla rządów prawicy w Polsce. 24 lipca 2007 r. premier Jarosław Kaczyński podjął decyzję o przeprowadzeniu wcześniejszych wyborów parlamentarnych, co doprowadziło do utraty władzy przez PiS na osiem tragicznych dla Polski lat. 24 lipca 2017 r., dokładnie 10 lat od tamtych wydarzeń, prezydent Andrzej Duda zawetował dwie bardzo ważne ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS-ie, co doprowadza do sytuacji napięcia i podziału w obozie rządowym. Panie i panowie, uspokójcie emocje.

Nie będę wchodził w szczegóły merytoryczne, którymi miał kierować się prezydent Duda. W tej materii są osoby bardziej kompetentne niż ja. Natomiast politycznie dochodzimy do sytuacji, w której prezydent w dniu ogłoszenia weta zapowiada wieczorne orędzie do narodu, następnie spotyka się z premier Szydło oraz marszałkami sejmu i senatu, a wieczorem premier Szydło wygłasza swoje orędzie, emitowane na antenie TVP przed orędziem prezydenta. Natomiast głowa państwa uzyskała pierwszeństwo w stacjach TVN i Polsat. Panie i panowie rządzący Polską, czy to jest poważne zachowanie? Czy naprawdę komuś w obecnej sytuacji, gdy tak wiele grup interesów tylko czeka na rozbicie obecnej władzy, potrzebna jest wojna „na górze”?

Słyszę już pierwsze pomysły dotyczące wcześniejszych wyborów parlamentarnych, tak jakby wszyscy zapomnieli, jak to skończyło się w 2007 r. Słyszę plany budowania partii prezydenckiej, tak jakby zapomniano, jak próby budowania ugrupowania prezydenckiego skończyły się w przypadku Wałęsy czy Kwaśniewskiego. Wreszcie słyszę pomysły, aby w kolejnych wyborach prezydenckich PiS zamiast poparcia dla urzędującego prezydenta wystawił własnego kandydata, np. premier Beatę Szydło. Przecież to jest skrajnie niepoważne! Skończy się tym, że prezydentem będzie kandydat zjednoczonej opozycji, gdyż głosy prawicy podzielą się między Dudą, kandydatem PiS-u, Kukiz ’15 i obozu narodowców. Naprawdę tego chcecie?

Przypominają mi się słowa, które w ubiegłym roku usłyszałem od wicepremiera Jarosława Gowina. Pytałem go o jedność w obozie rządzącym, o ewentualny rozłam. Gowin powiedział, że nie zmienia się czegoś, co dobrze działa. Pytam więc, czego więcej obóz rządzący potrzebuje? Zjednoczona Prawica ma większość sejmową, prezydenta, publiczne media w swoich rękach, osiąga dobre wyniki finansowe, potrafi sprawnie wprowadzać ważne zmiany i projekty, jak w przypadku programu 500+, dlaczego więc w kwestii reformy sądownictwa – najważniejszej ze wszystkich dotychczasowych zmian – musiało zacząć zgrzytać, co doprowadziło do pęknięcia? Czy naprawdę sytuacja musi skończyć się tak, że Zjednoczona Prawica straci władzę, do koryta wrócą tacy politycy jak Grzegorz Schetyna, Ewa Kopacz, Borys Budka, wejdą w koalicję z Ryszardem Petru, Kamilą Gasiuk-Pihowicz (w roli „wicepremierki” jak wskazuje „Gazeta Wyborcza”) i wówczas się obudzicie, gdy nowi rządzący uruchomią relokację uchodźców do Polski? Koniecznie musi dojść do takiej sytuacji?

Obudźcie się wreszcie z tego zachłyśnięcia się władzą!


PN.PL/JB

logo-1a

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s