Dzień: 3 sierpnia 2017

„Część zaangażowanych w protesty młodych ludzi była użyta przez instytucje mające inne cele”!

TRZY PYTANIA DO… ministra Macierewicza!

autor: Flickr: MON
autor: Flickr: MON

To wyprowadzi totalną opozycję z równowagi. Takiego stanowiska sądu nie przewidzieli

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska/ Siedziba Trybunału Konstytucyjnego

Prawo i Sprawiedliwość nieoczekiwanie zyskało ważnego sojusznika w sporze o zasiadających w Trybunale Konstytucyjnym trzech sędziów – tzw. sędziów dublerów. To Naczelny Sąd Administracyjny.

W piśmie przesłanym do redakcji „Dziennika Gazety Prawnej” rzecznik NSA przyznaje, że obecny sejm skutecznie unieważnił wybór sędziów TK dokonany przez koalicję PO-PSL. Innymi słowy, sędziami Trybunału Konstytucyjnego nie są Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak wyłonieni głosami poprzedniej ekipy rządzącej. Miejsca te skutecznie zajęli wybrani przez PiS: Mariusz Muszyński i Henryk Cioch, a do niedawna także Lech Morawski (zmarł 12 lipca br.).

Gazeta podaje, że eksperci nie kryją zaskoczenia stanowiskiem NSA.

To niezwykle ważna deklaracja. W ten sposób NSA daje kolejny argument do ręki tym, którzy od początku twierdzili, że działania w sprawie sędziów TK podejmowane przez obecny Sejm są jak najbardziej legalne 
– powiedział „DGP” prof. Marek Dobrowolski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Rozmówca zwrócił jednocześnie uwagę, że to głos płynący z organu niezależnego od polityków, który do tej pory nie opowiadał się po żadnej ze stron konfliktu.

NIEZALEZNA.PL

JB – stempel rp 2X96

Patriotyczna oprawa kibiców Legii. Uczcili pamięć ofiar Powstania Warszawskiego

Przygotowano sektorówkę nawiązującą do niemieckich zbrodni (fot. TVP 1)

Kibice Legii Warszawa przygotowali specjalną oprawę meczu 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów z FK Astana. W związku z 73. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego kibice zaprezentowali sektorówkę nawiązującą do zbrodni Niemców popełnionych w trakcie 63 dni walki. Mecz poprzedziła minuta ciszy.

Prof. G. Kucharczyk: Deklaracja z 1953 r. o zrzeczeniu się reparacji wojennych – nieważna

foto – pap

Istniała ciągłość państwowości Rzeszy Niemieckiej i RFN; zrzeczenie się reparacji wojennych polskich komunistów wobec NRD jest pozbawione mocy prawnej – powiedział PAP prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.

Biuro Analiz Sejmowych ma przygotować informację dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec – poinformował dziś PAP poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Analiza ma być gotowa do 11 sierpnia.

„Polscy komuniści w 1953 roku złożyli jednostronną deklarację o zrzeczeniu się reparacji wojennych wobec władz NRD” – powiedział prof. Kucharczyk, odnosząc się do formalnej możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec.

Jednak jak zauważa profesor, wartość tej deklaracji pozostaje wątpliwa.

„Fakty są takie, że Niemcy Zachodnie w swojej doktrynie prawnej, także w momencie zawierania z Polską układu w 1970 roku o podstawach normalizacji stosunków, uznawały ciągłość istnienia Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku. Tak uznawało Bonn, i później zjednoczone Niemcy” – tłumaczył historyk.

„Z tego powodu jednostronna deklaracja komunistycznych władz PRL wobec NRD w ogóle nie ma żadnej mocy prawnej” – zaznaczył prof. Kucharczyk.

Jak dodał, „z punktu widzenia Niemiec Zachodnich w obowiązującej doktrynie prawnej i politycznej uznawano, że wszystkie umowy zawierane przez państwa trzecie z NRD są z mocy prawa nieważne. Takie było stanowisko Niemiec Zachodnich, których spadkobiercą jest obecna zjednoczona Bundesrepublika”.

„To nie Niemiecka Republika Demokratyczna była kontynuatorem Rzeszy Niemieckiej, tylko Republika Federalna Niemiec” – dodał historyk, odnosząc się do własnej narracji prawnej i historycznej Niemiec Zachodnich.

Jak wyjaśnił prof. Kucharczyk, taka postawa RFN wynikała z tzw. doktryny Hallsteina, szefa Urzędu Kanclerskiego w latach 1950-1951.

„Zgodnie z doktryną Hallsteina nie uznaje się istnienia NRD, i w związku z tym nie uznaje się jakichkolwiek umów czy układów zawieranych przez państwa trzecie z NRD” – mówił ekspert.

„Doktryna o ciągłości Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku istniała nawet w wykładni Trybunału Konstytucyjnego RFN” – powiedział prof. Grzegorz Kucharczyk.

„Nie było czegoś takiego, że 31 sierpnia 1939 roku istniała Rzesza Niemiecka, a 1 września 1939 roku przestała istnieć, że nagle pojawili się skądś jacyś naziści, którzy dokonali strasznych rzeczy na ziemiach Polski” – dodał prof. Kucharczyk, sugerując, że ze względu na formalną ciągłość trwania państwa niemieckiego w doktrynie RFN to właśnie to państwo było właściwym podmiotem do zawierania umów dotyczących niemieckich zbrodni narodowo-socjalistycznych.

Zdaniem historyka „faktyczna i prawna ciągłość państwa niemieckiego przed i po 1 września 1939 roku niesie ze sobą konsekwencje odpowiedzialności RFN za czyny funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa i pracowników obozów zagłady na ziemiach polskich”.

PAP/JB

stempel rp 2X96

Nikt się już nie nabiera na urok niemieckiej książeczki czekowej. Skończą się niemieckie kpiny z Polski i jej patriotyzmu

autor: fot. YouTube
autor: fot. YouTube

JB – stempel rp 2X96

„Niemcy wciąż płacą reparacje, tylko dlaczego nie Polakom?”!

TYLKO U NAS!

Ul. Marszałkowska w Warszawie. Lato 1944 rok (fot. wikipedia.org)

– Badania, które przeprowadzono wcześniej w archiwum KC, wskazywały, że nie było żadnych rozmów z rządem sowieckim, że było to narzucone. Tylko komunikat z 32 sierpnia 1993 roku wspominał o jakichś porozumieniach – tak o odszkodowaniach od Niemiec za II wojnę światową mówił w programie „Gość Wiadomości” mec. Lech Obara. Michał Karnowski z tygodnika „Sieci” odpowiadając na pytanie, czy możliwe jest ubieganie się o roszczenia przez Polskę wobec Niemiec, stwierdził, że samo mówienie o tej sprawie podnosi pewne kwestie ważne dla Polaków.

Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk chce sprawdzenia, czy jest możliwe otrzymanie od Niemiec reparacji wojennych. Na informację odpowiedział już niemiecki rząd, który podkreśla, że ta kwestia została w przeszłości ostatecznie uregulowana. Temat ten poruszył także szef MON Antoni Macierewicz we wtorkowym programie „Minęła dwudziesta”. Powiedział, że nie jest prawdą, iż Polska zrzekła się odszkodowań wojennych od Niemiec. – To sowiecka kolonia, zwana PRL, zrzekła się tej części reparacji, które związane były z obszarem państwa też marionetkowego, sowieckiego NRD – powiedział Macierewicz.

„Niemcy wciąż je płacą, tylko dlaczego nie Polakom?”

– Podnosząc ten temat, już mówimy, przypominamy światu, Europie, kto był sprawcą cierpień Polaków, kto wywołał tę straszną wojnę, czego Niemcy się wstydzą – mówił Karnowski. Dodał, że mamy szansę na te odszkodowania. – Niemcy wciąż je płacą, tylko dlaczego nie Polakom? – pytał. Stwierdził, że choć rzeczniczka rządu Niemiec powiedziała, że sprawę uważają za zamkniętą, Polska wciąż uważa ją za otwartą.

Reparacje wojenne

Jedynym śladem to są zdjęcia w dwóch, trzech gazetach, mówiące, że taka jest decyzja. Nie ma żadnego takiego dokumentu – mówił. Jego zdaniem warto sprawdzić, czy w ogóle istnieje taki dokument. Mec. Obara zauważył, że kraje takie jak Francja czy 12 innych państw w latach 40. i 50. uzyskało różnego rodzaju reparacje wojenne, które są naturalnym sposobem odszkodowania.

– U nas ta sprawa była pozostawiona. W żadnym traktacie zawartym w latach 90. nie ma wspomnienia o żadnych reparacjach wojennych, nie łączy nas żaden traktat pokojowy. Jedyny ślad w latach 90. to była uchwała Bundestagu. My uważamy, że dalej jest możliwość rozmowy dyplomatycznej, a jeśli nie – to haski trybunał sprawiedliwości mógłby tę sprawę rozstrzygnąć – stwierdził.

Karnowski stwierdził, że niematerialny koszt zaniechania w tej sprawie jest taki, że niemiecka telewizja publiczna funduje polskim telewidzom film „Nasze matki, nasi ojcowie”. Mec. Obara pytany, czy ten proces jest do wygrania, powiedział, że tak, ale wytoczony proces byłby jego zdaniem ostatecznością. – Jestem za tym, żebyśmy z sobą rozmawiali. Zresztą nie robimy tego po raz pierwszy – mówił.

TVP – INFO/JB

stempel rp 2X96