TW Bolek – Czyli prowokacja kroczy przed kompromitacją…!

 

fot: YT fot: YT

Czerscy i wiertniczy znowu w gorączce i amoku. Oto mają nowego-starego idola, który ma wstrząsnąć posadami kaczystowskiego świata. Już za 3 dni! Franek Kimono, pardon, Władek Frasyniuk nie dał rady, teraz więc TW „Bolek” ma rzucić swoją „legendę” na ziemię. Położy się, niech zbierają.

Dziennikarz Fijołek już drży na samą myśl o tym, że ktoś mógłby „Lecha” niezbyt delikatnie pochwycić i ponieść do radiowozu (Lechu dla świata wielki symbol – ostrzega Fijołek), a czerscy i wiertniczy tylko czekają na okazję, by donieść światu o krzywdach „legendy”. No to wytłumaczmy wreszcie światu, jak to było naprawdę z TW „Bolkiem”, skokiem przez płot, motorówką, gaszeniem strajków, marną prezydenturą z kapciowym Mieciem-„zmieciem” w głównej roli, wykradaniem z kancelarii tajnych papierów i paleniem ich w prezydenckim kominku, donoszeniem na kolegów za kasę, ciągłym „wygrywaniem” w totolotka, podpisywaniem, kręceniem, zdradą starej Solidarności na rzecz tajnego porozumienia z Kiszczakiem i innymi komunistycznymi zdrajcami, pachołkami Rosji, wreszcie stworzeniem Solidarności koncesjonowanej. Jak było z jego ciągłymi kłamstwami i manipulacjami? Z koncepcją NATO-bis, wzmacnianiem lewej nogi i zgodą na rosyjsko-polskie spółki, które miały powstać w porosyjskich bazach wojskowych? Jak było z kasą płynącą szerokim strumieniem z Zachodu, z USA? Co się stało z pieniędzmi obiecanymi kościelnej fundacji rolnej i Panoramie Racławickiej? Tematów do Wałęsowego wstydu bez liku. Przekażmy światu prawdę. Tylko jak to zrobić, gdy trzęsą się portki tutejszym „pętakom”.

Teraz, przed kolejną miesięcznicą, którą hołota zamierza storpedować, profanując modlitwę za zabitych pod Smoleńskiem, Fijołek et consortes każą nam uważać na legendę Wałęsy i światową opinię. Byle włos mu nie spadł z pustej głowy, byle nie zarysować skorupki Wielkiego Jaja (że wykorzystam motyw znakomitej powieści Srokowskiego). A może by tak Fijołek raczył pomartwić się o tych, na których „Lechu” donosił, albo o tych, których on i jego kumple, wulgarni UBywatele, zamierzają w najbliższy poniedziałek obrażać? Ech, mniejsza o Fijołka. To Wałęsa planuje kłaść się na ulicy (choć nie postawiłbym dolarów przeciwko orzechom, że w poniedziałek nie stchórzy), by nam przeszkodzić modlić się w intencji ofiar tragedii, wciąż niewyjaśnionej z powodu haniebnych zaniechań ferajny, warto więc przypomnieć w tym kontekście jego rolę w tworzeniu przez onych tzw. kłamstwa smoleńskiego, vulgo: w zacieraniu śladów prawdziwych przyczyn tragedii. Od pierwszych dni po tragicznych wydarzeniach przejawiał zadziwiającą aktywność w cyklicznym powtarzaniu bredni o winie Jarosława Kaczyńskiego, rzekomo nakłaniającego śp. Prezydenta (podczas ostatniej rozmowy braci przez satelitę), by zmusił pilotów do lądowania.

Co więcej, Wałęsa powtarza te podłe kłamstwa niczym mantrę z regularnością kogoś, komu bije dzwon. Warto by sprawdzić, czy nikt go nie nakłania do tej perfidii szantażem (jeśli Kiszczak był w posiadaniu kompromitujących go teczek, Moskwa ma je również), bo czy można być aż tak podłym z własnego wyboru? To tylko spekulacje, TW „Bolek” wielokrotnie pokazywał, że stać go, niestety, na każde draństwo. Nie dziwi więc rola, jaką mu wyznaczono na 87. miesięcznicę (kładź się, Lechu, na ziemię, przeszkadzaj, ile się da, jeśli cię ruszą, ruszymy ulicę i zagranicę). Za 3 dni ta upadła „legenda” ma się więc znowu znaleźć na ustach Wszystkich Europejskich Głuptaków i na szpaltach lewicowo-liberalnych mediów (takich jest większość), jako ten, kogo w Polsce znowu prześladują, przed laty komuniści, teraz „kaczyści”.

Znów będzie można POkrzyczeć o faszyzmie Kaczyńskiego. POwrócą do TW Bolka sny o potędze (Sam jeden w pojedynkem obalyłem komunem, a teraz obalem potwora-Kaczora). Może zostawmy jednak bajki dzieciom. Jeśli tajni współpracownicy i UBywatele spróbują obalić rząd, zdecydowanie więcej będzie obywateli, którzy ten rząd będą umieli skutecznie obronić. Ale uwaga. Może też spaść w najbliższy poniedziałek z dużej chmury mały deszczyk. Ostatnio z głowy „legendy” wypełzła wszak „myśl”, że jeśli nie pojawi się na manifestacji milion, nie ma co ponosić kosztów, więc może jednak geniusz z Gdańska, mędrzec Europy, legendarny Lechu i TW „Bolek” w jednej nieskromnej osobie (o czymś zapomniałem?) POzostanie w domu. Stawiam na to, że stchórzy…

PN.PL/JB

stempel rp 2X96

Reklamy