Atak nożownika w Hamburgu, jedna osoba nie żyje

Sprawca został zatrzymany przez policję (fot. PAP/EPA/MARIUS ROEER)

Jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych w ataku z użyciem długiego noża, do którego doszło w piątek w jednym z supermarketów w Hamburgu; sprawca został zatrzymany – poinformował rzecznik policji Timo Zill. Motywy napastnika na razie nie są znane.

Uzbrojony w długi nóż kuchenny napastnik wtargnął po godzinie 15 do supermarketu sieci Edeka w hamburskiej dzielnicy Barmbek. O godz. 15.11 do straży pożarnej napłynęły pierwsze zgłoszenia o zajściu.

Powołując się na naocznych świadków, dziennik „Bild” podał, że napastnik krzyczał „Allahu Akbar”.

– Stałam przy kasie, gdy zakrwawiony napastnik pojawił się obok mnie. Miał długi nóż. Bałam się, że zginę. Mężczyzna wyrzucił do góry ramiona, zawołał Allahu Akbar i wybiegł ze sklepu – powiedziała stacji telewizyjnej NTV jedna z klientek.

Po ucieczce z supermarketu sprawca nadal atakował przechodniów. Jedna osoba zginęła, a pięć zostało rannych. – Jedna osoba odniosła ciężkie obrażenia – powiedział rzecznik policji Timo Zill.

Ścigający napastnika świadkowie obezwładnili go, wspólnie z policjantami po cywilnemu, w pobliżu miejsca ataku. Jak pisze „Bild”, związany, umazany krwią mężczyzna został odtransportowany z miejsca przestępstwa policyjnym samochodem. Tabloid opublikował na stronie internetowej zdjęcie rzekomo pojmanego z głową zasłoniętą papierowym workiem. Policja potwierdziła, że mężczyzna jest lekko ranny.

Według policji sprawca działał sam i nie miał wspólników. Funkcjonariusze nie zidentyfikowali dotychczas sprawcy. Nieznany jest też motyw ataku. Ostatnie komunikaty mówią, że motyw rabunkowy nie został potwierdzony. Zill zaznaczył, że śledztwo uwzględnia wszystkie możliwe wątki.

stempel rp 2X96
Reklamy