Szef niemieckiego MSZ: protestujący na G20 godni pogardy jak neonaziści

fot

Po burdach w Hamburgu niemieckie władze postulują sporządzenie rejestru ekstremistów (fot. PAP/EPA/CARSTEN KOALL)

Nie maleje oburzenie niemieckich władz po burdach wywołanych przez lewicowych ekstremistów na ulicach Hamburga w miniony weekend, podczas szczytu G20. Szef MSW Thomas de Maiziere porównał ich do neonazistów i islamskich terrorystów. Minister sprawiedliwości Heilo Maas zaproponował utworzenie europejskiej kartoteki ekstremistów.

W zamieszkach zostało rannych blisko pół tysiąca policjantów. Liczba poszkodowanych po stronie protestujących nie jest znana – odmawiali przyjęcia pomocy lekarskiej.

– To nie byli demonstranci. To byli przestępcy z Niemiec i Europy, siejący chaos bez zahamowań. Oni atakowali ludzi, plądrowali i podpalali – powiedział de Maiziere w Berlinie.

„To nie przeciwnicy G20. To przestępcy”

Uczestnicy zamieszek nie są – mówił szef resortu spraw wewnętrznych – przeciwnikami G20, jak się ich nazywa w środowisku lewicowym. – Są oni godnymi pogardy przestępczymi ekstremistami, tak samo jak neonaziści i islamscy terroryści – powiedział. – Ten, kto rzuca w policjantów płytami chodnikowymi, jest winny próby morderstwa – dodał de Maiziere.

Minister podkreślił, że w niemieckich miastach – ani w Hamburgu, ani w Berlinie – nie mogą istnieć „tolerowane przez władze obszary schronienia dla ekstremistów”. W Hamburgu bastionem skrajnie lewicowych środowisk jest okupowany przez nie budynek dawnego teatru „Rote Flora”, w Berlinie – jeden z domów w dzielnicy Friedrichshain.

Stu chuliganów to obcokrajowcy

De Maiziere zwrócił uwagę, że ponad stu uczestników zamieszek to obcokrajowcy. Kilkuset podejrzanych zawrócono z granicy – dodał. Szef MSW powiedział, że oczekuje od wymiaru sprawiedliwości surowego ukarania winnych.

Zaznaczył, że także w przyszłości szczyty tego rodzaju będą organizowane w dużych miastach. – Każda inna decyzja oznaczałaby kapitulację państwa prawa – tłumaczył.

De Maiziere poparł propozycję kolegi z rządu, ministra sprawiedliwości Heiko Maassa, który opowiedział się za powstaniem europejskiej kartoteki ekstremistów, dostępnej dla władz krajów UE. – Nie mamy wystarczającej bazy danych w Europie – zauważył.

Ekstremista – kto to taki?

De Maiziere zastrzegł, że warunkiem powstania takiej kartoteki jest uzgodnienie przez wszystkie kraje definicji ekstremisty.

W sprawie wypowiedział się też burmistrz Hamburga. Olaf Scholz (SPD) powiedział, że nie poda się do dymisji. Wezwała go do tego hamburska CDU, która zarzuciła SPD i współrządzącym Hamburgiem Zielonym zbagatelizowanie niebezpieczeństwa zamieszek.

Odmawiali przyjęcia pomocy lekarskiej

W starciach z uczestnikami skrajnie lewicowego „czarnego bloku” oraz innymi zadymiarzami podczas szczytu G20 rannych zostało 476 funkcjonariuszy. Liczba rannych demonstrantów, który w większości odmawiali przyjęcia pomocy lekarskiej, nie jest znana.

W sumie do pilnowania porządku i bezpieczeństwa na ulicach Hamburga podczas szczytu, który odbył się w piątek i sobotę, zmobilizowano ponad 20 tys. policjantów. W nocy z piątku na sobotę w hamburskiej dzielnicy Schanzenviertel tłum przez kilka godzin demolował i plądrował sklepy, budował i podpalał barykady uliczne i atakował policjantów.

stempel rp
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s