„Osobiście uważam, że rola prezydenta powinna zostać w nowej konstytucji wzmocniona”!

fot

Prezydent USA udzielił wywiadu tygodnikowi „Do Rzeczy” (fot. PAP/Jacek Turczyk)

Sprawa tego, że wystąpię do Senatu o zgodę na zarządzenie referendum konsultacyjnego w sprawie kierunków ustrojowych przyszłej konstytucji, jest przesądzona – powiedział w wywiadzie dla „Do Rzeczy” Andrzej Duda. Jego zdaniem pozycja prezydenta w nowej konstytucji powinna być wzmocniona. Mówił również o zbliżającej się wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce.

Jak powiedział prezydent, nie wyobraża sobie sytuacji, by referendum ws. zmian w konstytucji się nie odbyło, „bo Polacy tego oczekują i są zainteresowani przyszłością swojego kraju”.

Według prezydenta „jest czas na nową konstytucję, bo ta, którą mamy, jest konstytucją okresu przejściowego”. – Ona ma dzisiaj 20 lat i wiemy, jakie ma niedostatki – choćby fakt, że można było podnieść Polakom wiek emerytalny zwykłą większością głosów, bo konstytucja tego prawa obywateli nie zabezpieczyła – argumentował.

Najmocniejszy mandat wyborczy

– Osobiście uważam, że rola prezydenta powinna zostać w nowej konstytucji wzmocniona, ale chcę o to zapytać Polaków, czy oni też tak uważają – zaznaczył Duda.

Jak tłumaczył, dzisiaj mamy taką sytuację, że prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych przez naród, w ten sposób uzyskując jedyny tak silny mandat. Tymczasem konstytucyjna pozycja prezydenta nie jest wcale mocna. W jego ocenie nazwy są „mocne”, bo mowa jest o „najwyższym zwierzchniku sił zbrojnych”, jednak – jak podkreślił prezydent – ten najwyższy zwierzchnik może coś zrobić tylko wtedy, kiedy ma wniosek ze strony szefa MON albo premiera.

– Jeżeli wybieramy prezydenta w wyborach powszechnych, to powinien on mieć silniejszą pozycję niż dzisiaj. Jeżeli chcemy prezydenta wyłącznie ceremonialnego, o ograniczonych kompetencjach, tak jak jest w Niemczech, to wybierajmy go poprzez Zgromadzenie Narodowe – zaznaczył Andrzej Duda.

– Jedyne, przy czym się upierałem, to by najpierw został powołany ambasador przy NATO, bo jadąc na szczyt NATO w Brukseli chciałem, by sytuacja była uregulowana. Zaraz po powrocie ze szczytu NATO, na którym ambasador mi już towarzyszył, podpisałem wszystkie nominacje ambasadorskie, które czekały. Nie wiem, czy minister Waszczykowski nie dostał tej informacji, czy może są jakieś problemy komunikacyjne w ministerstwie? – mówił.

Wizyta Prezydenta USA Donalda Trumpa

Chcę zrobić dobry biznes dla Polski, taki, który da efekt „win-win” jak mawiają Amerykanie, czyli że obie strony na tej wizycie wygrają – mówił Andrzej Duda o swojej zbliżającej się rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Trump przybędzie z wizytą do Warszawy w środę 5 lipca. Następnego dnia odbędzie rozmowę w „cztery oczy” z prezydentem Dudą, weźmie udział w spotkaniu plenarnym obu delegacji oraz wygłosi przemówienie na pl. Krasińskich. Jego obecność w Polsce ma związek ze szczytem państw Trójmorza, w ramach którego współpracuje ze sobą 12 państw położonych w regionie pomiędzy Adriatykiem, Bałtykiem a Morzem Czarnym. Trump spotka się także z liderami Trójmorza.

Prezydent Duda w wywiadzie dla tygodnika podkreślił, że bardzo docenia fakt, iż podczas planowanego spotkania „w cztery oczy” będzie rozmawiać z prezydentem Trumpem o konkretach. Wśród tematów wymienił obecność wojsk amerykańskich w Polsce, budowę elementu tarczy antyrakietowej w Redzikowie, dostawę gazu LNG do Polski i niestałe członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Inicjatywa Trójmorza

W ocenie prezydenta inicjatywa Trójmorza ma w tym kontekście ogromne znaczenie, bo jednym z tematów łączących 12 krajów współpracujących w ramach tej inicjatywy jest dywersyfikacja dostaw gazu do Europy. Według Dudy „kwestia dywersyfikacji dotyczy tego, od kogo bierzemy gaz w ogóle, ale także tego, od kogo bierzemy gaz skroplony”.

– Mamy gaz z Kataru, ale mamy też gaz ze Stanów Zjednoczonych, to jest kwestia konkurencji cenowej również – gdzie nam się będzie bardziej opłacało, kto nam da lepsze warunki. Dobrze, że ta furtka nam się otwiera i dlatego chcemy zwiększyć możliwości przepustowe gazoportu – mówił Duda.

– Niezależnie od tego chcemy zbudować gazociągi z szelfu norweskiego do Danii i Baltic Pipe. Chodzi o to, by gaz z Norwegii był dostarczany do systemu duńskiego, a następnie mógł być dostarczany do Polski. Dzięki tym strategicznym możliwościom, które tworzymy, możemy nie tylko sami zapewnić sobie bezpieczeństwo gazowe, lecz także możemy być dostarczycielem tego bezpieczeństwa. Możemy dać możliwość dywersyfikacji także innym krajom partnerskim. I o to także chodzi w projekcie Trójmorza – powiedział.

Bezpieczeństwo Europy w interesie USA

– Wierzę, że w interesie Stanów Zjednoczonych leży to, by w Europie było bezpiecznie. Pamiętajmy, że wtedy, gdy w Europie Środkowej zaczynały się wojny, i I, i II wojna światowa, to na koniec ginęli w nich także Amerykanie, bo Stany Zjednoczone musiały się angażować w zażegnywanie tych konfliktów. Patrząc więc na historię, wcale się nie dziwię, że prezydent Trump, który trzeźwo patrzy na otaczającą rzeczywistość, przywiązuje dużą wagę do Europy Środkowo-Wschodniej – zaznaczył prezydent Duda.

Relacje z Niemcami i Francją

Pytany o relacje z Niemcami i Francją Duda powiedział, że nie uważa, iż zacieśnianie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi będzie się odbywało kosztem relacji z Berlinem i Paryżem. – Podczas ostatniego szczytu NATO w Brukseli tak samo ważne, jak spotkanie z prezydentem Trumpem, było dla mnie spotkanie z kanclerz Angelą Merkel i z prezydentem Emmanuelem Macronem, z którym miałem rozmowę dwustronną. Potem we troje rozmawialiśmy o przyszłości Trójkąta Weimarskiego i nie mam wrażenia, że te relacje są zaniedbane czy niedopilnowane – mówił.

Odniósł się też do słów prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który zarzucił wschodnioeuropejskim politykom porzucenie zasad i wartości europejskich w kontekście m.in. oporu przed przyjęciem imigrantów. – Cóż, jakoś nie widzę, by zachodnie kraje Unii Europejskiej ochoczo przyjmowały uchodźców i realizowały w tym zakresie swoje zobowiązania, więc nie rozumiem, dlaczego tylko my mamy być z tego rozliczani – odpowiedział Duda.

Przymusowa relokacja

– Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie, by przywożono na siłę ludzi do Polski, gdy imigranci wybierają kraje Europy Zachodniej. Mamy ich tu siłą przetrzymywać? Unia Europejska, która tak się szczyci swoimi zasadami i wartościami, nigdy nie może sobie na coś takiego pozwolić. Polska od samego początku zachowuje się jak najbardziej odpowiedzialne państwo Unii, bo powtarzamy, że pomagać trzeba tam, gdzie jest źródło problemu, czyli na miejscu – dodał.

W jego ocenie rzeczywisty humanitaryzm polega na tym, by „zabezpieczyć tych ludzi tak, by mogli wrócić do swoich domów, gdy tylko konflikt zbrojny się zakończy, nie wywozić ich na drugi koniec świata”. – A jeśli ktoś przyjedzie do Polski, bo taka będzie jego wola, i zgodnie z obowiązującymi przepisami dostanie status uchodźcy, to tę pomoc w Polsce otrzyma – zadeklarował prezydent.

TVP-INFO
JB – LOGO-11a
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s