Dzień: 18 czerwca 2017

PiS mówi mi, jak mam się zachowywać!

Olbrychski zrozpaczony.

C9DXOtvWAAEeuDV

Aktor Daniel Olbrychski udzielił wywiadu, w którym skrytykował sytuację polityczną w Polsce i rzekomo złą atmosferę, jaką rozsiewa rządząca partia.

„Trudno patrzeć spokojnie na te miesięcznice, przy których nie przeważa modlitwa, zaduma, chęć zrozumienia się wzajemnego, bycia razem, tylko za każdym razem kończy się to gromkim pohukiwaniem, głosami nienawiści, obelgami w stosunku do ludzi myślących inaczej” — stwierdził Daniel Olbrychski.

„Niektóre działania współczesnych mi polityków nie znajdują – poza małością, podłością – uzasadnienia i to jest przygnębiające” – dodał. „Być może sam jestem współżyjącym i nie mam odpowiedniego dystansu, ale w historii Polski tak wrzącego podziału emocjonalnego nie przypominam sobie” – zaznaczył.

Aktor narzekał na sytuację w kraju i na partię rządzącą, która jego zdaniem narzuca Polakom, co mają myśleć i jak żyć w stopniu o wiele gorszym niż to miało miejsce za czasów PRL-u. „Dawno nie czułem takiego imperatywu odgórnego, jak mam się zachowywać, co to jest patriotyzm, a co nie jest patriotyzmem” — powiedział i dodał, że takich podziałów i wskazówek, „jak mam żyć i kim mam być, żeby być dobrym Polakiem” nie było nawet „za komuny”.

„Próbowanie narzucania Polakom czegoś odgórnie zawsze kończyło się źle i mam nadzieję, że w tym przypadku też tak będzie. (…) Jeśli jakaś partia za bardzo próbuje narzucić swój sposób myślenia, tym szybciej ponosi klęskę” – podkreślił.

Olbrychski pochwalił poczynania Obywateli RP. „Próba demonstrowania z białymi różami w ręku jest próbą szlachetną. Jak długo można jeszcze pozwalać, aby w ramach żałoby comiesięcznej znaczna część społeczeństwa była obrażana? ‘Zwyciężymy’, ‘pognębimy’… Z czym zwyciężymy, w jakiej sprawie zwyciężymy?” – pytał aktor, który uważa najwyraźniej, że zagłuszanie modlitwy i próba przerwania legalnie zorganizowanej demonstracji to przykład szlachetności.

Mateusz Nowak

parezja.pl

LOGO-11a

 

Premier Szydło silnym liderem państwa chrześcijańskiego – broni Europy jak Jan III Sobieski!

beata-szydlo_25042690

Szerokim echem odbiła się wypowiedź pani premier Beaty Szydło, wygłoszona podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych. Fragment tej wypowiedzi doczekał się krytycznego komentarza ze strony Donalda Tuska, po którym część związanych z opozycją mediów w Polsce przypuściła atak na szefową polskiego rządu.  Czy słowa przemówienia w Auschwitz mogły bulwersować?

Janusz Szewczak, poseł Prawa i Sprawiediwości: Ta wypowiedź została szczególnie dobrze zrozumiana przez środowiska żydowskie. Oni to rozumieją. Oni wiedzą, że jakaś obłędna ideologia może spowodować miliony ofiar. Natomiast przedstawiciele naszej opozycji totalnej, a zwłaszcza były premier Donald Tusk, znany ze swoich twierdzeń, że „polskość to nienormalność”, zachowywał się i zachowuje się dosyć tchórzliwie, co być może wynika z jego strachu przed odpowiedzialnością. Dziś Europa stoi przed wyzwaniem, czy chce się poddać, tak ja ma to w dużej mierze miejsce w Paryżu, w Brukseli, we Włoszech czy w Niemczech, czy też chce bronić bezpieczeństwa własnych narodów, ich życia  i zdrowia.

Znalezione obrazy dla zapytania Janusz Szewczak
Janusz Szewczak

Nie jest tak, że polityk może się kierować miłosierdziem. Politycy muszą się kierować odpowiedzialnością, za życie, zdrowie i bezpieczeństwo własnych narodów. Miłosierdzie jest cechą chrześcijanina, ale polityk odpowiada za to, żeby takie tragedie jak holokaust się nie zdarzały. To też była ideologia, chęć dominacji, chęć zniszczenia przeciwników, czy innych narodów, i taką ta ideologia muzułmańska postawę wojującego islamu reprezentuje.

Słowa Pani premier są mądre, głębokie, a eurokraci powinni się wsłuchać głęboko w te słowa, i posypać sobie głowę popiołem.

Pani Premier Szydło powiedziała, że „Auschwitz to lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby uchronić swoich obywateli”. Co złego jest w tych słowach?

Wypowiedź Pani premier jest dowodem na dojrzałość polityczną, jest dowodem potwierdzającym dbanie o rację stanu, jest dowodem na rozumienie skali niebezpieczeństw, jakie niesie dla Europy ta ogromna fala niekontrolowanej imigracji. Dziś Polska, Węgry, Słowacja i Czechy znów są przedmurzem chrześcijaństwa, reprezentując przy tym racjonalną politykę, racjonalne podejście do skali zagrożeń, jakie mogą nas spotkać.

Tego typu komentarze ze strony byłego premiera Tuska świadczą o jego małości, o jego braku wiedzy a przy tym nienawiści do wszystkiego co polskie, co tradycyjne, co chrześcijańskie. Donald Tusk powinien podziękować Pani premier Beacie Szydło za to, że tak mądrze rozpoznaje rozmiar niebezpieczeństw, jakie wiszą nad Europą. Trzeba źle życzyć Europie de Gaspariego, Schumana, żeby atakować Panią premier za to, że mówi rzeczy oczywiste i zrozumiałe dla 80-ciu procent Polaków.

Wydaje się, że politycy totalnej opozycji i związane z nią media na siłę doszukują się złych intencji i drugiego dna w tej wypowiedzi, i starają się ją wykorzystać przeciw polskiemu państwu.

To może świadczyć o zupełnym wyobcowaniu Donalda Tuska, o jego niechęci do Polaków, a jednocześnie o jego przekonaniu, że on jakoś znajdzie sobie komfortowe miejsce w życiu. Natomiast widać jak daleko ten człowiek odbiega od tego, co myślą przeciętni Polacy, co uważają za ważne.  Europa dzisiaj, jej elity brukselskie szczególnie są bardzo oderwane od rzeczywistości, są zdemoralizowane, są zdeprawowane w odniesieniu do poczucia wartości, wartości chrześcijańskich zwłaszcza. Elity Europy są do wymiany. Europa z takimi elitami jak panowie Juncker, Schultz, Timmermans, czy Verhofstad zmierza ku upadkowi.

Jak na tym tle wypada Polska? Prezydent Donald Trump wybrał Polskę jako cel swojej najbliższej wizyty w Europie.

To jest dowód na to, że Polska nie jest w żaden sposób na arenie międzynarodowej odosobniona- wprost przeciwnie. Polska staje w czołówce tych narodów, i tych prądów intelektualnych, które mówią, że trzeba powrócić do tradycyjnych wartości, że trzeba powrócić do tradycyjnych wzorów zachowań, do kultury chrześcijańskiej, do tożsamości narodowej.  Prezydent Donald Trump również reprezentuje te wartości  i od roku doświadcza tego, czego premier Jarosław Kaczyński doświadcza od 26 lat – nieustanny atak, nieustanna nienawiść, pogarda. Świadczy to o tym, jak ogromne przewartościowania zachodzą w świecie, w umysłach ludzi, postawach narodów. Ludzie poszukują dziś prawdziwych elit i takie elity zaczynają się kształtować. To są elity, które mówią ,,nie!” zjawiskom multi-kulti, globalistycznej wizji świata. To się zmienia. I z tego możemy się tylko cieszyć cieszymy się z wizyty Donalda Trumpa, odwiedzi nas też książę William z malżonką, księżną Kate.

Czy coraz bardziej wyłania się obraz silnej Polski  na tle słabej Europy?

Polska staje się ośrodkiem moralnego, intelektualnego oddziaływania na Europę. Wracamy powoli do naszych wielkich aspiracji, wielkich wpływów, jakie miały miejsce w XV, XVI i XVII wieku w Europie. Warto przypomnieć polskie, historyczne doświadczenia. Bitwa pod Wiedniem decydowała o być lub nie być Zachodniej Europy. Nie musieliśmy być w tej sprawie tak aktywni i tak zdecydowani. Przy pełnej tolerancji, jaką Rzeczpospolita reprezentowała dla tych, którzy chcieli jej służyć, jednocześnie byliśmy tymi, którzy chcieli za wszelką cenę bronić wartości chrześcijańskich i wartości kultury łacińskiej.

Pomimo dobiegającego z różnych mediów jazgotu wrogów, zdrajców, którzy za wszelką cenę próbują nas upominać, pognębiać,  Polacy zaczynają dostrzegać wielką szansę odegrania znaczącej roli w kulturze i w polityce europejskiej i światowej.

Sejmowe wystąpienia premier Beaty Szydło czy prezesa Jarosława Kaczyńskiego, przetłumaczone na język angielski, hiszpański, niemiecki, czy francuski spotykają się z ogromnym zainteresowaniem i odzewem w krajach zachodnich.

Dla wielu obywateli Europy te wypowiedzi są szokiem. Od wielu lat słyszą po raz pierwszy, że mąż stanu, poważny polityk, mówi rzeczy oczywiste, zrozumiałe, godne, szlachetne a jednocześnie tak odpowiedzialne. Moim zdaniem Pani Premier Szydło należy do czołowych, światowych polityków, nie tylko dlatego, że wygłasza mądre i głębokie stwierdzenia, ale dlatego, że polski rząd konsekwentnie broni polskiej racji stanu.

Dziękuję za rozmowę

Luiza Dołęgowska

fronda.pl

LOGO-11a

Interwencje Tuska w polskie sprawy nie są przypadkowe. To ciosy tak mierzone, by wyrządzić jak najwięcej szkód

autor: PAP/EPA
autor: PAP/EPA

„Donald Tusk staje się instrumentem w rękach antypolskich środowisk na Zachodzie”!

 

– Absolutnie nie wolno uczestniczyć w nagonce na premier Rzeczypospolitej. Polski premier nie jest od tego, żeby latać do obcych klamek, robić zdjęcia z przywódcami zachodnimi, tylko jest od tego, aby w każdym momencie mówić o bezpieczeństwie własnego kraju i własnych obywateli – stwierdził w programie „Gość Wiadomości” Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący PE z ramienia PiS. Odmienne stanowisko zaprezentował prof. Bogusław Liberadzki, również wiceprzewodniczący PE, tylko z ramienia SLD.

W jego opinii w wypowiedzi premier Beaty Szydło „można się doczytać w podtekście, że chciała tę okazję wykorzystać, mówiąc o potrzebie ochrony własnych obywateli, czego doświadczyliśmy tak boleśnie przed 70 laty.

– To była okazja, żeby w wielkiej zadumie przejść w sposób milczący. Ja bym unikał takich zdań, gdybym był premierem – dodał Liberadzki.

Premier Beata Szydło wzięła udział w uroczystości z okazji 77. rocznicy deportacji polskich więźniów do byłego niemieckiego obozu Auschwitz. Premier powiedziała tam, że wielkim zadaniem dla polityków jest doprowadzić do tego, by „tak straszliwe wydarzenia jak te, które miały miejsce w Auschwitz, a także innych miejscach kaźni, nigdy więcej się nie powtórzyły.

– Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli – podkreśliła.

Burza w szklance wody

Słowa wywołały burzę. „Takie słowa w takim miejscu nigdy nie powinny paść z ust polskiego premiera” – napisał w środę na swoim oficjalnym profilu na Twitterze Donald Tusk. W podobnym tonie wypowiedzieli się politycy opozycji.

– Komentarze Donalda Tuska, różnych polityków Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej są bardzo szybko podejmowane przez środowiska nam nieprzychylne na Zachodzie. Donald Tusk daje amunicję, tym którzy chcą osłabić wizerunek Polski na świecie. To jest haniebne – stwierdził w trakcie programu Ryszard Czarnecki.

– Donald Tusk marzy o tym, żeby wrócić do Polski na białym koniu i objąć funkcję państwową. Myślę, że szans wielkich nie ma. Donald Tusk staje się instrumentem w oczach środowisk antypolskich na Zachodzie, żeby Polskę osłabić – skonkludował europoseł.

LOGO-11a